Jak pisać o swojej firmie, nie brzmiąc jak wszyscy inni

Przeczytaj dziesięć stron lokalnych firm z tej samej branży, a zleją się w jedno. Solidne wykonanie. Pełne kwalifikacje. Konkurencyjne ceny. Żadne zlecenie nie jest za małe. Firma rodzinna i dumna z tego.

Nic z tego nie jest nieprawdą. Na tym polega problem. Każdy z Twoich konkurentów mówi te same słowa, więc słowa przestały nieść informację.

Test, który to obnaża

Weź dowolne zdanie ze swojej strony i zapytaj, czy konkurent mógłby wstawić je na swoją bez zmiany jednego słowa.

"Jesteśmy dumni z solidnego wykonania." Każdy może to powiedzieć. "Kafelkujemy do sufitu, nie do górnej krawędzi kabiny, bo to tam naprawdę idzie woda." Nikt inny tego nie mówi, a czytelnikowi mówi to coś prawdziwego o tym, jak pracujesz.

Zrób ten test na swojej stronie głównej. Większość właścicieli odkrywa, że cztery z pięciu ich zdań przetrwałyby na stronie konkurenta nietknięte, co znaczy, że nie robią żadnej roboty.

Konkrety to cała sztuczka

Nie potrzebujesz lepszych przymiotników. Potrzebujesz szczegółów, a już je masz.

Nie "szybka reakcja", tylko "odbieramy telefon do dwudziestej, a jeśli to awaria, powiemy uczciwie, czy damy radę dotrzeć dziś wieczorem".

Nie "doświadczony zespół", tylko "jest nas trzech, wszyscy po pełnej praktyce, a osoba, która wycenia zlecenie, jest tą, która je wykonuje".

Nie "dbamy o naszych klientów", tylko "zdejmujemy buty, odkurzamy po sobie i nie zostawiamy starego urządzenia w Twoim ogrodzie".

Każde z tych zdań jest bardziej przekonujące niż fraza, którą zastąpiło, i żadne nie wymagało copywritera. Wymagały zwrócenia uwagi na to, co naprawdę robisz.

Gdzie znaleźć te zdania

Dobre rzeczy już mówisz na głos. One po prostu nigdy nie docierają na stronę.

To, co tłumaczysz przy każdej wycenie. Rzecz, którą łapiesz się na mówieniu każdemu klientowi, bo wszyscy pytają. To Twój najcenniejszy akapit i prawie nigdy nie jest zapisany.

To, co mówią Twoje najlepsze opinie. Klienci opisują własnymi słowami, co miało dla nich znaczenie. Jeśli trzy opinie wspominają, że przyjechałeś wtedy, kiedy obiecałeś, to jest Twój nagłówek, a nie "niezawodna obsługa".

To, czego odmawiasz. Nic nie buduje zaufania szybciej niż granica. "Nie robimy dachów płaskich" albo "nie wyceniamy bez obejrzenia" czyta się jako uczciwe w sposób, w jaki nie potrafi żadna obietnica.

Napisz, a potem wytnij chrząkanie

Większość pierwszych wersji zaczyna się akapitem, który nie mówi nic, podczas gdy piszący się rozgrzewa. "Witamy na naszej stronie. Jesteśmy firmą rodzinną działającą w okolicy od ponad dwudziestu lat."

Usuń go i zacznij od drugiego akapitu. Zwykle tam zacząłeś coś mówić.

To samo dotyczy słów, które brzmią jak wysiłek, a nie niosą żadnego: rozwiązania, szyte na miarę, innowacyjne, z pasją, z oddaniem. Wytnij każde i zobacz, czy zdanie coś straciło. Nie straciło.

Powiedz to tak, jak byś to powiedział

Ludzie nie piszą tak, jak mówią, a na stronie małej firmy to strata. Jeśli powiedziałbyś "zerkniemy i powiemy prosto z mostu", napisz to. Nie tłumacz tego na "przeprowadzamy dogłębną analizę i dostarczamy transparentne rekomendacje".

Wersja prosta brzmi jak człowiek. Wersja oficjalna brzmi jak dziesięć stron, które czytelnik już zamknął.

Dwadzieścia minut, raz

Otwórz swoją stronę główną. Znajdź cztery najbardziej mgliste zdania. Zastąp każde czymś konkretnym i prawdziwym, co już wiesz.

To cała robota. Nie przepisywanie, nie rebranding. Cztery zdania, które mogła napisać tylko Twoja firma, w miejscach, gdzie czytelnik patrzy najpierw.

Zespół Instinctor

Instinctor
Polski
EnglishNederlandsDeutschFrançaisEspañolItalianoPortuguêsPolskiSvenskaDanskעברית