Opublikowałeś stronę trzy tygodnie temu. Wyszukujesz nazwę firmy i jest. Wyszukujesz to, czym naprawdę się zajmujesz, i nie ma jej nigdzie. Nic nie jest zepsute i nic nie jest przed Tobą ukrywane. Dzieje się kilka konkretnych rzeczy i większość z nich ma rozwiązanie.
Zanim cokolwiek, rozdziel je.
Zaindeksowana znaczy, że Google w ogóle ma Twoją stronę w swoich rejestrach. Rankująca znaczy, że decyduje się ją pokazać dla danego wyszukiwania. Strona, która nie jest zaindeksowana, nie może rankować na nic, więc to sprawdza się najpierw, a ludzie zwykle to pomijają i od razu martwią się pozycjami.
Sprawdź to, wyszukując w Google site:twojadomena.com. To, co wraca, to mniej więcej to, co jest zaindeksowane. Jeśli strony brakuje na tej liście, porady o rankowaniu nie są jeszcze Twoim problemem.
Jest po prostu za nowa. Dni do kilku tygodni to norma dla nowej strony, na którą nic nie linkuje. Nie da się tego ominąć za pieniądze i nikt, kto twierdzi inaczej, nie mówi prawdy.
Nic do niej nie linkuje. Google znajduje strony, podążając za linkami. Strona osiągalna tylko przez wpisanie adresu to strona, która może nigdy nie zostać znaleziona. Każda strona powinna być podlinkowana skądś indziej w Twoim serwisie.
Nigdy nie zgłoszono sitemapy. Sitemapa to lista Twoich stron przekazana Google wprost w Search Console. Nie gwarantuje indeksacji, ale całkowicie usuwa problem odkrywania, a zajmuje dziesięć minut, raz.
Strona jest cienka. Tego nikt nie chce słyszeć. Google rutynowo odmawia indeksowania stron, które niosą bardzo mało treści: sześćdziesiąt słów, zdjęcie i numer telefonu. To nie kara, to osąd, że strona nie jest warta miejsca. Widzimy, że mniej więcej jedna trzecia stron nowego serwisu jest z tego powodu odrzucana.
Kilka stron mówi to samo. Dziesięć stron miejscowości z tym samym akapitem i podmienioną nazwą jest traktowane jak jedna strona, i to często niedobra. To najczęstsza samodzielnie wyrządzona wersja problemu cienkich stron.
Strona jest zablokowana. Rzadkie, ale warte wykluczenia. Zabłąkany tag noindex albo reguła w robots.txt pozostała z czasów budowy strony. Search Console mówi wprost, czy tak jest.
site: i wypisz, których stron brakuje.Instynkt, gdy nic nie rankuje, każe publikować więcej. Zwykle lepiej działa odwrotność.
Sześć uczciwych podstron usług, każda naprawdę o jednej rzeczy, z prawdziwymi szczegółami o tym, jak to robisz, ile to kosztuje i jak długo trwa, wygra z trzydziestoma stronami, z których każda mówi niewiele. Wprowadziliśmy dokładnie tę zmianę na własnej stronie i patrzyliśmy, jak cienkie strony są odrzucane, a grubsze zamienniki indeksowane.
To także mniej pracy, co warto powiedzieć na głos.
Indeksacja: dni do kilku tygodni. Jakikolwiek ruch w konkurencyjnych wyszukiwaniach: dwa do trzech miesięcy, nierówno. Lokalne wyszukiwania, w których niewielu konkurentów odrobiło podstawy: czasem znacznie szybciej.
Nic z tego nie jest szybkie i nic, co kupisz, tego nie przyspieszy. To, co kontrolujesz, to czy strony zasługują na indeksację i czy Google zostało poinformowane o ich istnieniu. Te dwie rzeczy są w zasięgu w tym tygodniu.
Instinctor generuje tytuły, opisy, sitemapy i dane strukturalne lokalnej firmy z prawdziwej treści Twoich stron oraz łączy się z Search Console, więc widzisz, co jest zaindeksowane, nie opuszczając panelu. Strony wciąż muszą być warte indeksowania. Ta część to pisanie.
Zespół Instinctor

Używamy plików cookie, aby strona działała, aby rozumieć ruch i ulepszać Twoje wrażenia. To Ty decydujesz, na co się zgadzasz.